Dziewiąty “Heat” i drugi “Solanin” już w sprzedaży

27 02 2010

W sklepach pojawiły się kolejne tomy naszych ulubionych mang.

Drugi i ostatni tom “Solanina” od Hanami:

Oraz dziewiąty tom “Heat” z J.P.F.:

Jeszcze tu jesteście? Biegnijcie do księgarni!

Dembol



Dark Horse wyda “Art of blade of the immortal”

26 02 2010

Na drugiego czerwca 2010 roku zapowiedziano amerykańskie wydanie albumu z pracami Hiroakiego Samury pochodzącymi z jego mangi “Blade of the Immortal”. Ten tytuł jest u nas wydawany przez wydawnictwo Egmont. 19. tom tego świetnego komiksu pojawi się w sklepach w marcu.

Wróćmy jednak do artbooka. Będzie on wydany w dużym formacie (22,5 x 30 cm). 16o stron z zarówno czarno-białymi i kolorowymi rysunkami w twardej oprawie kosztować będzie 29,90$. Warto wspomnieć, że wydanie Dark Horse w porównaniu do japońskiego będzie bogatsze o 32 strony oraz będzie zawierało przedmowę autorstwa Geoffa Darrowa - amerykańskiego rysownika znanego z bardzo szczegółowych prac, którego możecie kojarzyć z wydanych u nas przez Egmont komiksów “Hard boiled” i “Big Guy i Rusty, robochłopiec”. Zdjęcia z japońskiego wydania możecie podziwiać na blogu Halcyon Realms.

Jeśli interesują was prace autora niezwiązane z “Mieczem Nieśmiertelnego” można jeszcze dostać wydany tylko w Japonii artbook pt. “Brutal Love”. Na pewno nie jest to pozycja dla wszystkich, gdyż Samura przedstawia nam dużo mroczniejsze wizje zalegające w jego głowie. “Brutal Love” zawiera ilustracje przesycone erotyką, ale również bardzo krwawe i brutalne. Na Halcyon Realms można przejrzeć również fragmenty tego artbooka (18+, NSFW). Z góry uprzedzam, że w porównaniu z resztą zawartości książki autor bloga wybrał naprawdę stonowane prace i dodatkowo je ocenzurował.

Dembol (za Dark Horse)



Film na podstawie “Immomushi” Edogawy Ranpo

18 02 2010

Na festiwalu Berlinale 2010 w Berlinie jednym z filmów konkursowych jest adaptacja opowiadania Edogawy Ranpo. Film jest zatytułowany “Kyatapirâ” (”Caterpillar” - po polsku gąsienica). Na podstawie tego samego opowiadania powstała manga Suehiro Maruo pt. “Immomushi” o której pisaliśmy już kiedyś. I jeszcze wcześniej też. Przypominam, że film opowiada o weteranie II wojny światowej, który wraca do rodzinnej wioski potwornie okaleczony. Poniżej trailer.

Najdziwniejsze jest, że o jego istnieniu dowiedziałem się czytając dzisiejszą Gazetę Wyborczą. W źródle link do artykułu on-line. Zawiera paskudny spoiler z finału filmu, wiec ostrzegam wszystkich, którzy chcieliby go obejrzeć lub przeczytać komiks. Jeszcze link do oficjalnej strony filmu.

Dembol (za Gazetą Wyborczą)



Mały update dot. planów polskich wydawnictw na 2010

11 02 2010

Na mangaforum Endriu z J.P.F. odpowiedział na kilka pytań:

A jak się mają sprawy z 3cią pozycją? Zostanie cokolwiek wydane, czy też może nie?

Na razie nic konkretnego nie planujemy, jeszcze myślimy.

A co z Uzumaki?

Raczej nic z tego nie bedzie, ale jeszcze spróbuje cos zdziałac.

Na twitterze Hanami napisało, że jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa jeśli chodzi o zapowiedzi tytułów mających się ukazać przed wakacjami. I miejmy nadzieje, że będą to dobre wieści.

Dembol (bo Draug mi kazał, a trzyma mojego Black Jacka jako zakładnika)



Plany J.P.F. na pierwszą połowę roku 2010

8 02 2010

Ledwo zaczałem narzekać na brak informacji od wydawców, a na stronie J.P.F. pojawiły się zapowiedzi na 2010 rok, które można określić krótko - nihil novi. Zresztą zobaczcie sami:

luty Naruto #43
luty Ouran High School Host Club #3
luty Heat #9
marzec Naruto #44
marzec Bleach #4
marzec Fullmetal Alchemist #19
kwiecień Ouran High School Host Club #4
kwiecień Bleach #5
kwiecień Heat #10
kwiecień Hellsing #10
maj Naruto #45
maj Bleach #6
maj Fullmetal Alchemist #20
czerwiec Ouran High School Host Club #4
czerwiec Naruto #46
czerwiec Bleach #7

Oczywiście plany mogą ulec zmianie (co wydawca zaznacza na stronie), ale nie wygląda to (przynajmniej dla mnie) zbyt optymistycznie. Cóż, jest “Heat” w miarę regularnie co oznacza, że przy dobrych wiatrach w lecie przyszłego roku zostanie zakończony.

Dembol (za JPF)



“Morfina”

8 02 2010

Kolejna propozycja Hanami na ten rok. Tym razem na lipiec. Inne wydawnictwa mogłyby pójść tą samą drogą i też coś napisać o swoich planach <łudzi się, że ktoś z wydawców to czyta>. W lipcu coś co na pierwszy rzut oka wygląda na mangę josei. Tak przynajmniej jest napisane w internecie.

Szczegóły wydania:

Format: 150 x 210 mm
Ilość stron: 208
Oprawa: miękka
Papier: offset
Cena okładkowa: 29.00 zł
Data publikacji: lipiec 2010
Komiks dla dorosłych

Opis i biografie twórców za stroną wydawcy:

Morfina – alkaloid o działaniu odurzającym, przeciwbólowym oraz przeciwkaszlowym, wpływa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy. W medycynie stosowana w leczeniu chorób przewlekłych, w przypadku, gdy kuracje innymi lekami przeciwbólowymi są nieskuteczne. Dwieście miligramów morfiny zaaplikowane dożylnie lub podskórnie to dawka śmiertelna…

Komiks ukazywał się w odcinkach w latach 2007-2008 w magazynie Feel Young.

Chika Adachi – ur. w 1965 roku w prefekturze Yamagata, japońska pisarka. Zadebiutowała w 1998 roku powieścią “je te veux” (”chcę cię”), która wygrała Nagrodę Subaru Bungaku przyznawaną przez wydawnictwo Shūeisha oraz prestiżową Nagrodę Akutagawy Ryūnosuke.

Kumiko Saiki – pochodzi z prefektury Kanagawa. Zadebiutowała w 1995 roku w magazynie Būke. Stworzyła kilkanaście tytułów, w tym: “21 seiki no kimi e” (”Do ciebie z 21 wieku”), “Punky!” oraz “Wakareya” (”Miejsce rozstań”).

Dembol (za Hanami)

PS. Draug podesłał mi trailer fajnego rosyjskiego filmu (18+, NSFW): Srpski film”, a ja widziałem ostatnio jeszcze fajniejszy norweski film (18+, NSFW): “Død snø”. Fajnie by było jakby w Polsce też zaczęto robić coś w tych klimatach.



“Mój rok - wiosna” od Hanami

4 02 2010

Wydawnictwo Hanami opublikowało kolejną propozycję na ten rok. To koprodukcja japońsko-francuska pt “Mój rok - wiosna” autorstwa Jiro Taniguchiego i Jean-Davida Morvana, którego polscy czytelnicy mogą kojarzyć z serii “Armada” wydanej przez Egmont. Komiks będzie miał swoją premierę na tegorocznym Bałtyckim Festiwalu Komiksu (w czerwcu).

Opis za stroną wydawcy:

Capucine jest małą, radosną, ciekawą świata dziewczynką z zespołem Downa. Ma kochającą rodzinę, która stara się zapewnić jej normalne życie, pełne miłości i szczęścia. Nie zawsze jednak spotyka się to ze zrozumieniem czy tolerancją ze strony innych ludzi. Wychowywanie specjalnego dziecka to trudne zadanie – pełne małych radości, ale również chwil zwątpienia. Mój rok to pierwsza z czterech części wzruszającego komiksu, którego główną bohaterką i narratorką jest ośmioletnia dziewczynka. Mimo, iż Capucine postrzega świat nieco inaczej, czuje, cierpi i kocha jak każdy z nas.

Szczegóły wydania:

Format: 240 x 320 mm
Ilość stron: 64
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 39.90 zł
Data publikacji: czerwiec 2010

I jeszcze krótka notka o Morvanie (bo Taniguchiego już chyba wszyscy z grubsza kojarzymy):

Jean-David Morvan (ur. 1969) jest francuskim rysownikiem i scenarzystą. Od dziecka interesował się komiksem. Studiował sztukę w Institut Saint-Luc w Brukseli. Podczas studiów rozwijał swoje zainteresowania związane zarówno z amerykańską, europejską jak i japońską sztuką sekwencyjną. Współpracował z fanzinem Hors Gabarit. Początkowo zajmował się kompleksowym robieniem komiksów, szybko jednak odkrył, że znacznie lepiej sprawdza się jako scenarzysta. Jest autorem między innymi : “Nomad” (rys. Philippe Buchet i Syvain Savoia), serii “Merlin” (rys. José Luis Munuera), “Armada” (rys. Philippe Buchet), “Naja” (rys. Bengal). Kilkakrotnie nominowany był do nagrody Youth Award (nagrodę zdobył w 2006 roku) na festiwalu w Angouleme oraz belgijskiej nagrody Saint-Michel w kategorii Best Youth Comic (nagrodę zdobył w 2007 roku).

Dembol (za Hanami)



Solanin” II już wkrótce

2 02 2010

Wydawnictwo Hanami opublikowało przykładowe plansze do drugiego tomu “Solanina”, który pojawi się w sprzedaży w tym miesiącu w cenie 29 złotych.

Poza tym znamy większość (wszystkie?) zapowiedzi wydawnictwa na pierwszy kwartał 2010 roku. Wspominaliśmy już o “Anagramie” i “Odległej Dzielnicy” Jiro Taniguchiego (obie pozycje zaplanowane na marzec), poza tym w zapowiedziach pojawiły się kolejne tomy “Suppli” i “Balsamisty” (odpowiednio kwiecień i maj). Miejmy nadzieje, że oprócz sprawdzonych tytułów w ofercie wydawnictwa pojawi się też coś nowego, czekoladowego i z niespodzianką.

Dembol (za Hanami)



Trzeci film z serii Fist of the North Star już w sprzedaży

22 01 2010

Niedawno pojawił się w sklepach internetowych kolejny film z serii “Hokuto no Ken”/”Fist of the North Star”. Część trzecia ma podtytuł: “Legend of Raoh - Fierce Fight”. Okładka poniżej.

Kolejna część zatytułowana “Legend of Toki” jeśli wierzyć stronie niemieckiego oddziału AV Visionen powinna się pojawić w sklepach na wiosnę.

Ponadto pojawiły się fragmenty przedstawiające nową grę z serii pt. “Hokuto no Ken Musou”. Będzie trójwymiarową “chodzoną” bijatyką, wzorowaną na grach z cyklu Dynasty Warriors. Posiadacze Xboxów 360 i Playstation 3 mogą już zacierać ręce. Filmik można obejrzeć na ANN. Gra pojawi sie w japońskich sklepach w marcu.

Dembol (za AVV)



2009 w pigułce

30 12 2009

Miałem tego nie pisać bo przed chwilą się dowiedziałem, że jutro rano muszę być o 7 gdzieś, żeby jechać gdzieś dalej na sylwestrową imprezę. Dzięki Bogu chwilkę później (chwilka to 1/3246 część chwili) kolega zadzwonił, że to nie ma sensu i pojedziemy później. Zamiast pakować się postanowiłem usiąść, zrobić sobie przerwę, wypić herbatę i napisać krótkie podsumowanie tego roku w Polsce, a może nawet gdzieś dalej. Przeszła mi przez głowę myśl, żeby zrobić listę najciekawszych wydanych u nas mang w 2009, ale po chwili stwierdziłem, że to nie ma sensu, bo przy tej znikomej ilości dobrych mang dla starych dziadów (i dziadówek - równouprawnienie!) takich jak my, wychodzących w naszym kraju do TOP10 pewnie weszłaby większość mang o których pisaliśmy i może jeszcze “Naruto” by się przez przypadek udało. Napiszę więc bardziej ogólnie o tym co się działo.

EGMONT

O Egmoncie można powiedzieć jedynie, że żyje. Tylko co to za życie? Wielkie “E” nie wykonuje prawie żadnych posunięć na rynku mangowym poza kontynuacją wydawanych serii. Patrząc na ich długość, nie zanosi się, żeby miały zrobić miejsce kolejnym. Z ważniejszych wydarzeń warto odnotować zakończenie wydawania “Edenu” i wznowienie “Rurouni Kenshin”, który zatrzymał się na tomie 6 jakieś 2 lata temu. Z tego co pisał Tomasz Kołodziejczak (szef komórki komiksowej w Egmoncie) wynika, że nie zanosi się na rozszerzanie tego segmentu działalności. Pisał też w odpowiedziach na pytania fanów, że nie wyklucza wydania co lepszych mang w kolekcji Mistrzowie Komiksu, ale patrząc na postępy w tym temacie wgląda na to, że pomysł upadł. Niby w 2008 wydano opowiadanie Neila Gaimana z ilustracjami Yoshitaki Amano pt. “Sandman: Senni Łowcy” w kolekcji Obrazy Grozy, ale od tamtego czasu nic się nie ruszyło w tej kwestii. Wygląda na to, że czekają nas głównie kolejne tomy “Ranmy” i “Inuyashy” przeplatane “Rurouni Kenshin” i “Mieczem Nieśmiertelnego” czy okazjonalnym tomikiem “Usagi Yojimbo”. Obym nie miał racji.

WANEKO

To wydawnictwo w 2009 roku było mocno niestabilne. Czasami wydawało się na skraju życia i śmierci, a innym razem wyglądało na całkiem stabilne. Ot, taka sinusoida. Mnie to w sumie ni ziębi ni grzeje bo moje gusta zupełnie rozmijają się z ofertą tego wydawcy. Niby jest jeszcze jeden tom “GTO”, dwa “Hiroszimy” i “Miłość, krok po kroku”, które są całkiem fajnymi mangami, ale mnie osobiście nie przekonują. Za “Black Lagoon”, które poleca wiele osób zabieram się i zabieram i zabrać nie mogę. W każdym razie mam nadzieje, że 2010 przyniesie wydawnictwu stabilizację (i mnie kasę na Black Lagoon). Patrząc na planowaną publikację popularnych tytułów (np. “Vampire Knight” - ja nawet nie wiem co to jest, ponoć hicior) i na większą aktywność pod koniec roku myślę, że w przyszłości powinno być dobrze. Bliżej nieokreślone “nowe tytuły” w zapowiedziach wydawnictwa pozwalają żywić nadzieje na kolejne ciekawe mangi na wiosnę.

JPF

Dalej wydaje się najsilniejszym graczem na naszym rynku. Niedawno zakończony “Death Note” znikał ze sklepów w mgnieniu oka (przynajmniej w Krakowie) , a “Naruto”, “Fullmetal Alchemist” i “Bleach”, który dołączył do tytułów wydawanych przez JPF jakieś 2 miesiące temu, pozostają niedaleko za nim. Całości obrazu dopełnia również bardzo popularny “Ouran Host Club”. Opóźnienia w wydawaniu zdarzają się coraz rzadziej. Fajnie, że jest nowa, dużo bardziej przejrzysta strona, ale konieczność zakładania konta nawet po to, żeby  przejrzeć co jest w sklepiku jest poniżej mojej godności. Cieszy dokończenie wydawania “Crying Freeman” i kontynuacja “Heat’a” po rocznej przerwie, które będę musiał kiedyś nadgonić gdy akurat pojawi się wolny Władek Jagiełło albo dwóch. Pod koniec 2009 pojawiła się również prawie zupełnie nie reklamowana antologia prac konkursowych “Japan Fest”. Z tego co słyszałem jest również warta uwagi. Pozostaje tylko żałować, że JPF nie stara się wykorzystać dominującej pozycji na rynku i zaatakować go od innej strony. Widać sparzyło się za bardzo na poprzednich pomysłach, może nie mają na tyle mocy przerobowych czy coś. W każdym razie chcielibyśmy doczekać kiedyś wydania “Uzumaki”, a może jakichś innych krótkich serii albo pojedynczych tomów dla dojrzałego czytelnika o wyrobionym guście.

HANAMI

Jakiś czas temu wydawnictwo samo się podsumowało, ale przecież nie będę za nimi powtarzać. Nie będę ukrywał, że działalność tego wydawnictwa najbardziej mi się podoba. Zarówno na rynku mangowym jak i komiksowym ogólnie. Nie leci w kulki, dotrzymuje terminów, wydaje to co zapowiada, kiedy zapowiada, nie obiecuje gruszek na wierzbie, mierzy siły na zamiary i nawet jeśli od zaplecza to wygląda zupełnie inaczej niż na zewnątrz, emanuje profesjonalizmem w prowadzeniu biznesu. Pozostaje zapłakać nad tym, że wyróżniam firmę za coś co powinno być podstawą działalności i odnosić się do każdego wydawnictwa. Rok 2009 jest naturalną kontynuacją działalności z poprzedniego. Niezbyt długie serie, jednotomówki od uznanych autorów, pokazujące różnorodność świata mangi i co najważniejsze w większości trafiające w gusta dojrzalszych czytelników. Poza tym Hanami miało spory udział w tworzeniu BFK, które choć raczej kameralne, było (wg tych co byli) dość ciekawą imprezą. W przyszłym roku proponowałbym jednak termin odleglejszy od Openera. Dalej nie podoba mi się nienaturalność fragmentów tłumaczenia, ale ostatnio jest jakby lepiej w tym zakresie. Wnioskując po dotychczasowej strategii wydawnictwa w przyszłym roku pewnie możemy się spodziewać w większości komiksów sprawdzonych twórców (Taniguchi, Asano?) i wśród nich kilku nowych twarzy (nie zdziwiłbym się gdyby to był ktoś spośród autorów z antologii “Japonia” - Hmmm… strzelałbym, że Daisuke Igarashi). Tradycyjnie jako miłośnicy mięsa (precz z wegetarianami!), rzeźni (inteligentnej) i innych takich klimatów proponowalibyśmy udanie się w jakieś mroczniejsze zakamarki świata mango.

Jest niby jeszcze STUDIO JG, ale wydaje na tyle mało i na tyle rzadko, że nie wiem czy jest sens o nim wspominać. Pierwszy tom “Starcraft: Frontline” jest średniakiem, a reszta (polskie komiksy inspirowane mangą i “Hetalia”) najzwyczajniej mnie nie interesują. Otaku też zaczęło się dynamiczniej rozwijać co częściowo jest zasługą pojawienia się konkurencji. Pozostaje życzyć przyspieszenia cyklu wydawniczego komiksów w przyszłym roku i dalszego rozwoju Otaku.

Ogólnie rok był udany. JPF powoli wraca do dawnej formy, Waneko po tymczasowych trudnościach też zdaje się podnosić, Egmont żyje, a Hanami rozwijało swoją działalność. To by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie, które momentami zdawały się zmieniać w listę skarg, zażaleń i pobożnych życzeń. Wydawcom życzymy wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku 2010. Częściowo będzie to zależało od was, drodzy czytelnicy. Bo jeśli chcecie zobaczyć na rynku więcej ciekawych mang warto wspomóc wydawcę swoimi złotówkami. Jeśli podoba wam się jakaś manga i jest dostępna w naszym kraju to zamiast skanów warto się w nią zaopatrzyć. Kupno każdego tomu prędzej czy później przyniesie efekty w postaci większego i bardziej zróżnicowanego rynku mangi w Polsce.

Czego sobie i wam życzę w nadchodzącym roku 2010.

Dembol

PS. A z takich tradycyjnych życzeń to Wam, czytelnikom (od siebie, Evil pewnie jeszcze coś jutro napisze mądrego) życzę wszystkiego dobrego w 2010 (przyznaję, nie lubię i nie umiem składać życzeń) i żebyście w sylwestra bawili się “Like it’s 1999“.