Świetne projekty innych ludzi (vol. 3)

14 02 2010

Niedziela, pewnie się spodziewacie jakichś nowych skanlacji czy coś takiego. Nie daliśmy rady, z różnych powodów, zrobić nawet jednej strony. Aby was chociaż minimalnie udobruchać (lubię to słowo) kolejna porcja mango, które powinniście znać i lubić.


“BECK” robiony przez grupę Projekt Manga:

Opis za stroną Projekt Manga: Yukio Tanaka ma 14 lat. Jest typowym szkolnym nudziarzem. Nie ma zainteresowań, jego gust muzyczny pozostawia wiele do życzenia. Pragnie przeżyć w swoim życiu wiele uniesień, jednak ze względu na swoją nieśmiałość i nerwową osobowość nie ma szans na realizację swoich marzeń. Wszystko zmienia się w dniu, kiedy spotyka Ryusuke Minamiego, reemigranta z Ameryki, który gra w zespole rockowym nazwanym po jego psie - “Becku” rodem z Frankensteina.

Jak już wielokrotnie pisaliśmy BECK jest świetny. Na tyle świetny, że Dembol i p_p kiedyś prowadzili o nim stronę. A to straszne lenie są i wręcz niewiarygodne jest, że zrobili coś konstruktywnego za darmo. Liczba gitarzystów wśród mangowców zwiększyła się kilkukrotnie na skutek lektury tej mangi, więc bądźcie przygotowani na kupno “wiosła”. Jedynym minusem może być to, że wolno się rozkręca i na początku wygląda bardziej na szkolna obyczajówkę, ale po kilku tomach już nie sposób się oderwać. Ściągać, czytać.


“MPD Psycho”, którym zajmuje się StrefAnime Manga Scanlations (z którymi robimy “Pluto”):

Opis ze strony: Życie policjanta Kobayashi Yosuke uległo dramatycznej zmianie, gdy pewien seryjny morderca zobaczył w nim coś “wyjątkowego”. Ten sam morderca brutalnie okaleczył dziewczynę Kobayashiego budząc tym samym w detektywie “osobowość mnogą” i wyciągając na jaw jego mroczną przeszłość. Poszukiwania prawdy o przeszłości swojej i swoich pozostałych osobowości coraz mocniej wciągają Kobayashiego w niekończący się labirynt powiązanych ze sobą morderców i dewiantów.

Dlaczego warto? Same obrazki, które wybraliśmy powinny wzbudzić w was ciekawość i uczucie “Jasna cholera! Cycki? Krew? Dewianci? Mordercy? Ołłlł jeeeee!!!” Jedna z ciekawszych mang detektywistycznych, której meandry i zawiłości zmuszają do ciągłego powracania do poprzednich stron, ale naprawdę warto. Nigdy nie wiadomo kto teraz przejął myśli głównego bohatera. Polecam rozrysowanie sobie całej sytuacji na kartce.

Evil_Maniak i Dembol



Świetne projekty innych ludzi (vol. 2)

5 12 2009

Poprzednia odsłona “Świetnych projektów innych ludzi” została całkiem ciepło przyjęta i zdecydowanie poprawiła co poniektórym humory (”jego prężna batuta”). Tym razem mam dla was dwa dość poważne tytuły z którymi także powinniście się zapoznać.


“Dorohedoro” robione przez grupę Banzai!. Przykładowe strony:



Opis ze strony Banzai: Kaiman jest, jak wielu innych mieszkańców Dziury, ofiarą regularnie nawiedzających miasto magów. Jednakże jego przypadek jest wyjątkowy i to pod wieloma względami. Magia nie tylko zmieniła go fizycznie w znacznie większym stopniu, niż widać na pierwszy rzut oka, ale i pozbawiła pamięci. Dręczony mglistymi wizjami w koszmarnych snach, Kaiman z pomocą swej przyjaciółki - Nikaido - rusza na krucjatę, mająca na celu odnalezienie maga, który rzucił na niego czar oraz swego dawnego „Ja”. Lecz czy dwoje ludzi jest w stanie stawić czoła rzeszom magów, którzy mieszkają na dodatek w innym wymiarze, chronionym przed przedostawaniem się intruzów?

To jest tylko zarys fabuły i nie oddaje prawdziwej zajebistości tej mangi. Gdyby dopisali “głównym bohaterem jest mężczyzna z twarzą jakiegoś gada, którego ulubionym zajęciem jest odgryzanie głów” myślę, że zdecydowanie więcej osób zainteresowało się tym tytułem. A projekty postaci przypominają te z filmu “Hellraiser”. Same pozytywne aspekty.


“Battle Angel Alita : Last Order”, którym aktualnie zajmuje się grupa MANGIster. Kilka plansz:



Czy serio muszę przestawiać Gally? Myślę, że większość naszych czytelników ma na swoich półkach “Battle Angel Alite”. “Last Order” to druga część (lub też zupełnie alternatywna historia, nie wiadomo) mangi wydanej przez nasz rodzimy JPF. Kolejna porcja świetnej historii okraszonej spektakularnymi walkami. BAA to jedna z najlepszych mang wydanych w Polsce, więc sequel bez zbytniego kręcenia nosem warto przeczytać.

Wspominałem, że “Battle Angel Alita : Last Order” ocieka zajebistością? Tak samo jak ocieka krwią, flakami, mózgami, kawałkami tkanek i tym wszystkim co można wycisnąć z człowieka, w dosłownym tego słowa znaczeniu.


Tak więc zachęcamy do czytania, tytuły są naprawdę godne uwagi i powinniście się przynajmniej z nimi zaznajomić, aby nie popełnić jakiego faux pas w gronie znajomych.

Evil_Maniak



Świetne projekty innych ludzi

6 09 2009

Jest wiele tytułów, które jako grupa skanlacyjna chcielibyśmy zrobić. Jednak czas, jak i inne zobowiązania często nam nie pozwalają na realizowanie wszystkich naszych zachcianek. Z drugiej strony nasz fandom rozrósł się dość poważnie na przestrzeni kilku ostatnich lat i tak samo grup skanlacyjnych przybyło. Wpadłem więc na pomysł, aby prezentować projekty innych grup, które naszym zdaniem zasługują na aby się z nimi zapoznać i ewentualnie pokochać. Chciałbym też poznać wasze zdanie na temat takiej inicjatywy (komentarze zapraszają).

Na pierwszy raz mam dla was dwa projekty warte przeczytania.


“Czym chata bogata” tłumaczone przez Akazukin. Poniżej pierwsze trzy strony tej mangi:

Dlaczego warto?
Po pierwsze, to yaoi (spokojnie, to ma tylko 15 stron).
Po drugie, dla fabuły. Kawałek recenzji z MangAnime:

“Sama historia błaha jest i prosta, jak konstrukcja cepa. Oto młodzieniec o dźwięcznym nazwisku Masaki Michishita poszukuje na gwałt parkowego szaletu. Parcie na pęcherz nie odbiera mu jednak ostrości myślenia, bowiem potrafi dokładnie ocenić walory cielesne napotkanego po drodze mężczyzny. Takakazu Abe jest albo mechanikiem samochodowym albo żywym przykładem mody lat osiemdziesiątych. No bo kto przy zdrowych zmysłach chodzi po parku w jednoczęściowym kombinezonie zapinanym na błyskawiczny zamek? Tak czy inaczej nie lubi spędzać czasu na zbijaniu bąków. Woli zaczepiać uroczych chłopców proponując im… chyba nietrudno zgadnąć co. “

Po trzecie, jest po polsku.
Po czwarte, “yaranaika?”


O drugim tytule wspominaliśmy już na naszej stronie. “Detroit Metal City” robione przez Neko koneko. Fabułę przybliżył już wcześniej Dembol:

Opowiada o Soichi Negishim, wrażliwym i delikatnym chłopcu, który przyjechał ze wsi do Tokio aby tam spełnić swoje marzenia i zostać gwiazdą muzyki pop. Dołączył jednak do deathmetalowego DMC, który błyskawicznie zyskał sławę najpotworniejszego zespołu sceny indie. Jest on również zupełnym przeciwieństwem tego co lubi i chciałby robić Soichi. Jednak na scenie w przebraniu i pod grubą warstwą makijażu daje z siebie wszystko jako Krauzer II. Próby pogodzenia tych 2 ról doprowadzają do wielu zabawnych sytuacji (ku uciesze czytelników).

Neko koneko może dzięki temu tytułowi liczyć na sporą popularność, długo nie czytałem mangi zawierającej tak dużej ilości przekleństw na jednej stronie. Trzy obrazki dla zachęty:

Póki co jest tylko jeden rozdział, ale jest on świetnym powodem aby czekać na więcęj. “RZUCAM NA CIEBIE KLĄTWĘ DZIWKO!”

Evil_Maniak