Dziewiąty “Heat” i drugi “Solanin” już w sprzedaży

27 02 2010

W sklepach pojawiły się kolejne tomy naszych ulubionych mang.

Drugi i ostatni tom “Solanina” od Hanami:

Oraz dziewiąty tom “Heat” z J.P.F.:

Jeszcze tu jesteście? Biegnijcie do księgarni!

Dembol



Mały update dot. planów polskich wydawnictw na 2010

11 02 2010

Na mangaforum Endriu z J.P.F. odpowiedział na kilka pytań:

A jak się mają sprawy z 3cią pozycją? Zostanie cokolwiek wydane, czy też może nie?

Na razie nic konkretnego nie planujemy, jeszcze myślimy.

A co z Uzumaki?

Raczej nic z tego nie bedzie, ale jeszcze spróbuje cos zdziałac.

Na twitterze Hanami napisało, że jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa jeśli chodzi o zapowiedzi tytułów mających się ukazać przed wakacjami. I miejmy nadzieje, że będą to dobre wieści.

Dembol (bo Draug mi kazał, a trzyma mojego Black Jacka jako zakładnika)



“Morfina”

8 02 2010

Kolejna propozycja Hanami na ten rok. Tym razem na lipiec. Inne wydawnictwa mogłyby pójść tą samą drogą i też coś napisać o swoich planach <łudzi się, że ktoś z wydawców to czyta>. W lipcu coś co na pierwszy rzut oka wygląda na mangę josei. Tak przynajmniej jest napisane w internecie.

Szczegóły wydania:

Format: 150 x 210 mm
Ilość stron: 208
Oprawa: miękka
Papier: offset
Cena okładkowa: 29.00 zł
Data publikacji: lipiec 2010
Komiks dla dorosłych

Opis i biografie twórców za stroną wydawcy:

Morfina – alkaloid o działaniu odurzającym, przeciwbólowym oraz przeciwkaszlowym, wpływa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy. W medycynie stosowana w leczeniu chorób przewlekłych, w przypadku, gdy kuracje innymi lekami przeciwbólowymi są nieskuteczne. Dwieście miligramów morfiny zaaplikowane dożylnie lub podskórnie to dawka śmiertelna…

Komiks ukazywał się w odcinkach w latach 2007-2008 w magazynie Feel Young.

Chika Adachi – ur. w 1965 roku w prefekturze Yamagata, japońska pisarka. Zadebiutowała w 1998 roku powieścią “je te veux” (”chcę cię”), która wygrała Nagrodę Subaru Bungaku przyznawaną przez wydawnictwo Shūeisha oraz prestiżową Nagrodę Akutagawy Ryūnosuke.

Kumiko Saiki – pochodzi z prefektury Kanagawa. Zadebiutowała w 1995 roku w magazynie Būke. Stworzyła kilkanaście tytułów, w tym: “21 seiki no kimi e” (”Do ciebie z 21 wieku”), “Punky!” oraz “Wakareya” (”Miejsce rozstań”).

Dembol (za Hanami)

PS. Draug podesłał mi trailer fajnego rosyjskiego filmu (18+, NSFW): Srpski film”, a ja widziałem ostatnio jeszcze fajniejszy norweski film (18+, NSFW): “Død snø”. Fajnie by było jakby w Polsce też zaczęto robić coś w tych klimatach.



“Mój rok - wiosna” od Hanami

4 02 2010

Wydawnictwo Hanami opublikowało kolejną propozycję na ten rok. To koprodukcja japońsko-francuska pt “Mój rok - wiosna” autorstwa Jiro Taniguchiego i Jean-Davida Morvana, którego polscy czytelnicy mogą kojarzyć z serii “Armada” wydanej przez Egmont. Komiks będzie miał swoją premierę na tegorocznym Bałtyckim Festiwalu Komiksu (w czerwcu).

Opis za stroną wydawcy:

Capucine jest małą, radosną, ciekawą świata dziewczynką z zespołem Downa. Ma kochającą rodzinę, która stara się zapewnić jej normalne życie, pełne miłości i szczęścia. Nie zawsze jednak spotyka się to ze zrozumieniem czy tolerancją ze strony innych ludzi. Wychowywanie specjalnego dziecka to trudne zadanie – pełne małych radości, ale również chwil zwątpienia. Mój rok to pierwsza z czterech części wzruszającego komiksu, którego główną bohaterką i narratorką jest ośmioletnia dziewczynka. Mimo, iż Capucine postrzega świat nieco inaczej, czuje, cierpi i kocha jak każdy z nas.

Szczegóły wydania:

Format: 240 x 320 mm
Ilość stron: 64
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 39.90 zł
Data publikacji: czerwiec 2010

I jeszcze krótka notka o Morvanie (bo Taniguchiego już chyba wszyscy z grubsza kojarzymy):

Jean-David Morvan (ur. 1969) jest francuskim rysownikiem i scenarzystą. Od dziecka interesował się komiksem. Studiował sztukę w Institut Saint-Luc w Brukseli. Podczas studiów rozwijał swoje zainteresowania związane zarówno z amerykańską, europejską jak i japońską sztuką sekwencyjną. Współpracował z fanzinem Hors Gabarit. Początkowo zajmował się kompleksowym robieniem komiksów, szybko jednak odkrył, że znacznie lepiej sprawdza się jako scenarzysta. Jest autorem między innymi : “Nomad” (rys. Philippe Buchet i Syvain Savoia), serii “Merlin” (rys. José Luis Munuera), “Armada” (rys. Philippe Buchet), “Naja” (rys. Bengal). Kilkakrotnie nominowany był do nagrody Youth Award (nagrodę zdobył w 2006 roku) na festiwalu w Angouleme oraz belgijskiej nagrody Saint-Michel w kategorii Best Youth Comic (nagrodę zdobył w 2007 roku).

Dembol (za Hanami)



Solanin” II już wkrótce

2 02 2010

Wydawnictwo Hanami opublikowało przykładowe plansze do drugiego tomu “Solanina”, który pojawi się w sprzedaży w tym miesiącu w cenie 29 złotych.

Poza tym znamy większość (wszystkie?) zapowiedzi wydawnictwa na pierwszy kwartał 2010 roku. Wspominaliśmy już o “Anagramie” i “Odległej Dzielnicy” Jiro Taniguchiego (obie pozycje zaplanowane na marzec), poza tym w zapowiedziach pojawiły się kolejne tomy “Suppli” i “Balsamisty” (odpowiednio kwiecień i maj). Miejmy nadzieje, że oprócz sprawdzonych tytułów w ofercie wydawnictwa pojawi się też coś nowego, czekoladowego i z niespodzianką.

Dembol (za Hanami)



2009 w pigułce

30 12 2009

Miałem tego nie pisać bo przed chwilą się dowiedziałem, że jutro rano muszę być o 7 gdzieś, żeby jechać gdzieś dalej na sylwestrową imprezę. Dzięki Bogu chwilkę później (chwilka to 1/3246 część chwili) kolega zadzwonił, że to nie ma sensu i pojedziemy później. Zamiast pakować się postanowiłem usiąść, zrobić sobie przerwę, wypić herbatę i napisać krótkie podsumowanie tego roku w Polsce, a może nawet gdzieś dalej. Przeszła mi przez głowę myśl, żeby zrobić listę najciekawszych wydanych u nas mang w 2009, ale po chwili stwierdziłem, że to nie ma sensu, bo przy tej znikomej ilości dobrych mang dla starych dziadów (i dziadówek - równouprawnienie!) takich jak my, wychodzących w naszym kraju do TOP10 pewnie weszłaby większość mang o których pisaliśmy i może jeszcze “Naruto” by się przez przypadek udało. Napiszę więc bardziej ogólnie o tym co się działo.

EGMONT

O Egmoncie można powiedzieć jedynie, że żyje. Tylko co to za życie? Wielkie “E” nie wykonuje prawie żadnych posunięć na rynku mangowym poza kontynuacją wydawanych serii. Patrząc na ich długość, nie zanosi się, żeby miały zrobić miejsce kolejnym. Z ważniejszych wydarzeń warto odnotować zakończenie wydawania “Edenu” i wznowienie “Rurouni Kenshin”, który zatrzymał się na tomie 6 jakieś 2 lata temu. Z tego co pisał Tomasz Kołodziejczak (szef komórki komiksowej w Egmoncie) wynika, że nie zanosi się na rozszerzanie tego segmentu działalności. Pisał też w odpowiedziach na pytania fanów, że nie wyklucza wydania co lepszych mang w kolekcji Mistrzowie Komiksu, ale patrząc na postępy w tym temacie wgląda na to, że pomysł upadł. Niby w 2008 wydano opowiadanie Neila Gaimana z ilustracjami Yoshitaki Amano pt. “Sandman: Senni Łowcy” w kolekcji Obrazy Grozy, ale od tamtego czasu nic się nie ruszyło w tej kwestii. Wygląda na to, że czekają nas głównie kolejne tomy “Ranmy” i “Inuyashy” przeplatane “Rurouni Kenshin” i “Mieczem Nieśmiertelnego” czy okazjonalnym tomikiem “Usagi Yojimbo”. Obym nie miał racji.

WANEKO

To wydawnictwo w 2009 roku było mocno niestabilne. Czasami wydawało się na skraju życia i śmierci, a innym razem wyglądało na całkiem stabilne. Ot, taka sinusoida. Mnie to w sumie ni ziębi ni grzeje bo moje gusta zupełnie rozmijają się z ofertą tego wydawcy. Niby jest jeszcze jeden tom “GTO”, dwa “Hiroszimy” i “Miłość, krok po kroku”, które są całkiem fajnymi mangami, ale mnie osobiście nie przekonują. Za “Black Lagoon”, które poleca wiele osób zabieram się i zabieram i zabrać nie mogę. W każdym razie mam nadzieje, że 2010 przyniesie wydawnictwu stabilizację (i mnie kasę na Black Lagoon). Patrząc na planowaną publikację popularnych tytułów (np. “Vampire Knight” - ja nawet nie wiem co to jest, ponoć hicior) i na większą aktywność pod koniec roku myślę, że w przyszłości powinno być dobrze. Bliżej nieokreślone “nowe tytuły” w zapowiedziach wydawnictwa pozwalają żywić nadzieje na kolejne ciekawe mangi na wiosnę.

JPF

Dalej wydaje się najsilniejszym graczem na naszym rynku. Niedawno zakończony “Death Note” znikał ze sklepów w mgnieniu oka (przynajmniej w Krakowie) , a “Naruto”, “Fullmetal Alchemist” i “Bleach”, który dołączył do tytułów wydawanych przez JPF jakieś 2 miesiące temu, pozostają niedaleko za nim. Całości obrazu dopełnia również bardzo popularny “Ouran Host Club”. Opóźnienia w wydawaniu zdarzają się coraz rzadziej. Fajnie, że jest nowa, dużo bardziej przejrzysta strona, ale konieczność zakładania konta nawet po to, żeby  przejrzeć co jest w sklepiku jest poniżej mojej godności. Cieszy dokończenie wydawania “Crying Freeman” i kontynuacja “Heat’a” po rocznej przerwie, które będę musiał kiedyś nadgonić gdy akurat pojawi się wolny Władek Jagiełło albo dwóch. Pod koniec 2009 pojawiła się również prawie zupełnie nie reklamowana antologia prac konkursowych “Japan Fest”. Z tego co słyszałem jest również warta uwagi. Pozostaje tylko żałować, że JPF nie stara się wykorzystać dominującej pozycji na rynku i zaatakować go od innej strony. Widać sparzyło się za bardzo na poprzednich pomysłach, może nie mają na tyle mocy przerobowych czy coś. W każdym razie chcielibyśmy doczekać kiedyś wydania “Uzumaki”, a może jakichś innych krótkich serii albo pojedynczych tomów dla dojrzałego czytelnika o wyrobionym guście.

HANAMI

Jakiś czas temu wydawnictwo samo się podsumowało, ale przecież nie będę za nimi powtarzać. Nie będę ukrywał, że działalność tego wydawnictwa najbardziej mi się podoba. Zarówno na rynku mangowym jak i komiksowym ogólnie. Nie leci w kulki, dotrzymuje terminów, wydaje to co zapowiada, kiedy zapowiada, nie obiecuje gruszek na wierzbie, mierzy siły na zamiary i nawet jeśli od zaplecza to wygląda zupełnie inaczej niż na zewnątrz, emanuje profesjonalizmem w prowadzeniu biznesu. Pozostaje zapłakać nad tym, że wyróżniam firmę za coś co powinno być podstawą działalności i odnosić się do każdego wydawnictwa. Rok 2009 jest naturalną kontynuacją działalności z poprzedniego. Niezbyt długie serie, jednotomówki od uznanych autorów, pokazujące różnorodność świata mangi i co najważniejsze w większości trafiające w gusta dojrzalszych czytelników. Poza tym Hanami miało spory udział w tworzeniu BFK, które choć raczej kameralne, było (wg tych co byli) dość ciekawą imprezą. W przyszłym roku proponowałbym jednak termin odleglejszy od Openera. Dalej nie podoba mi się nienaturalność fragmentów tłumaczenia, ale ostatnio jest jakby lepiej w tym zakresie. Wnioskując po dotychczasowej strategii wydawnictwa w przyszłym roku pewnie możemy się spodziewać w większości komiksów sprawdzonych twórców (Taniguchi, Asano?) i wśród nich kilku nowych twarzy (nie zdziwiłbym się gdyby to był ktoś spośród autorów z antologii “Japonia” - Hmmm… strzelałbym, że Daisuke Igarashi). Tradycyjnie jako miłośnicy mięsa (precz z wegetarianami!), rzeźni (inteligentnej) i innych takich klimatów proponowalibyśmy udanie się w jakieś mroczniejsze zakamarki świata mango.

Jest niby jeszcze STUDIO JG, ale wydaje na tyle mało i na tyle rzadko, że nie wiem czy jest sens o nim wspominać. Pierwszy tom “Starcraft: Frontline” jest średniakiem, a reszta (polskie komiksy inspirowane mangą i “Hetalia”) najzwyczajniej mnie nie interesują. Otaku też zaczęło się dynamiczniej rozwijać co częściowo jest zasługą pojawienia się konkurencji. Pozostaje życzyć przyspieszenia cyklu wydawniczego komiksów w przyszłym roku i dalszego rozwoju Otaku.

Ogólnie rok był udany. JPF powoli wraca do dawnej formy, Waneko po tymczasowych trudnościach też zdaje się podnosić, Egmont żyje, a Hanami rozwijało swoją działalność. To by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie, które momentami zdawały się zmieniać w listę skarg, zażaleń i pobożnych życzeń. Wydawcom życzymy wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku 2010. Częściowo będzie to zależało od was, drodzy czytelnicy. Bo jeśli chcecie zobaczyć na rynku więcej ciekawych mang warto wspomóc wydawcę swoimi złotówkami. Jeśli podoba wam się jakaś manga i jest dostępna w naszym kraju to zamiast skanów warto się w nią zaopatrzyć. Kupno każdego tomu prędzej czy później przyniesie efekty w postaci większego i bardziej zróżnicowanego rynku mangi w Polsce.

Czego sobie i wam życzę w nadchodzącym roku 2010.

Dembol

PS. A z takich tradycyjnych życzeń to Wam, czytelnikom (od siebie, Evil pewnie jeszcze coś jutro napisze mądrego) życzę wszystkiego dobrego w 2010 (przyznaję, nie lubię i nie umiem składać życzeń) i żebyście w sylwestra bawili się “Like it’s 1999“.



“Anagram” kolejną pozycją od Hanami

18 12 2009

Wydawnictwo Hanami zapowiedziało kolejną pozycję. Będzie to “Anagram” stosunkowo mało znanej autorki Kirin Tendō. Poza “Anagramem” autorka wydała jeszcze zbiorek opowiadać i mangę pt. “Puttanesuka no koi”. Manga pojawi siew sklepach w marcu 2010 i będzie kosztować 29 zł.

Kitsuki miała trudne dzieciństwo. Zamiast kochającej się, szczęśliwej rodziny pamięta tylko smutek, płacz i strach. Wszystko to odbija się na jej życiu, dziewczyna ma trudności z budowaniem relacji międzyludzkich. Nie może sobie znaleźć miejsca, nie umie dobierać partnerów życiowych, ciągle podejmuje głupie decyzje. Czy tragiczne wspomnienia zawsze muszą niszczyć życie, czy pozostawiają rany, których nie da się zaleczyć nawet na tyle, by zaznać choć trochę szczęścia?

Komentarz redakcji: Współczujemy głównej bohaterce i mamy nadzieje, że traumatyczne przeżycia uczyniły z niej krwiożerczą bestie mszczącą się na swoich oprawcach niczym Punisher. Wnioskując po okładce, niestety mylimy się.

Dembol (za Hanami)

PS. MAMY JUŻ 100 WPISÓW NA STRONIE! Kilka napisał Evil, trochę więcej napisałem ja, a kilka po prostu pojawiło się znikąd bez ojca, ani matki.



Nie macie pomysłu na prezent?! My mamy! (cz.5)

18 12 2009

To już piąta część naszego cyklu. Chciałem w sumie, żeby między każdymi dwoma był też jakiś inny news, ale w światku anime od wczoraj nie wydarzyło się nic ciekawego. Same podsumowania roku 2009, listy “Best of”, a hitem dnia jest to, że jakichś dwóch uczniów w Oklahomie ukarano za prowadzenie “Death Note’ów”. Ach, ta dzisiejsza młodzież. Za moich czasów rysowało się Fatality z Mortal Kombat z nauczycielami w rolach głównych. Niżej polecanki od kolejnego członka redakcji, któremu nie chciało się za bardzo o nich pisać, więc trzeba było podrasować jego wypowiedź.

1. Tajemnicze Złote Miasta - Jeśli tego nie znasz to jesteś cipa. Jeśli znasz ale nie lubisz to też jesteś cipa. Absolutne “must see” i absolutne “must have”. Klasyka lat 90′ (przynajmniej w naszym kraju). Jedna z nielicznych kreskówek, które swego czasu oglądało się nawet z obydwojgiem rodziców, którzy byli przy tym zainteresowani. Jeśli nie chcesz by Twoje dzieci wyrosły na cipki, bądź chcesz po prostu poczuć znów dzieciństwo - kupuj! Tutaj w wersji Deluxe (i Regionie 1), ale tylko w takiej warto kupować jeśli jesteś prawdziwym fanem anime.

2. Samurai Champloo - jedno z nielicznych anime wydanych w Polsce, które sam osobiście zakupiłem. Pełne akcji samurajskie walki w rytmie zajebiście dobrego hip-hopu. Mnóstwo odwołań i nawiązań nie tylko do kultury rapu, dj’ów i graffiti, ale także do szerszej pop-kultury i wydarzeń historycznych. Niebanalna historia w niebanalnym wydaniu. Cała seria za niecałe 80 zł np. na merlin.pl. (Podpisuję się pod tym obiema ręcoma oraz jedną stopą. MUST HAVE na polskim rynku - Mecenas, chce ktoś kupić pierwsze 3 płyty? - Dmb)

3. Solanin - Jeśli jesteście właśnie zawieszeni gdzieś pomiędzy szczenięctwem a dorosłością to będzie to idealna manga dla was. Jeśli jesteście gdzieś pod koniec studiów to jeszcze lepsza. Bohaterowie są właśnie takimi młodymi ludźmi, którzy za bardzo nie mogą zdecydować co ze sobą zrobią. Pierwszy tom, który jest super ( rzeczywiście jest! - Dmb) wydało niedawno Hanami, drugi będzie w lutym. Zresztą nawet Enrique Iglesias nagrał o tej mandze piosenkę (jej fragment głosi: “Solaaaaaaniiiiiiiiiiiiin is the rhytm divine, lost in the music, your heart will be mine”).

4. Usagi Yojimbo - taka manga/niemanga. Półmanga. Opowiada o feudalnej Japonii z amerykańskiego punktu widzenia. Usagi to ciekawa historia, w której przedstawiony jest świat pełen legend, bóstw, samurajów historycznych wydarzeń a to wszystko opowiadane jest perspektywy mężnego, szlachetnego długouchego. Ponieważ Stan Sakai jest tylko z pochodzenia Japończykiem, a nie prawdziwym Japończykiem z Japonii Usagi dostaje zaledwie miniaturkę.

5. BECK - Najlepsza manga jaka kiedykolwiek powstała wg magazynu People. Oscar Wilde napisał kiedyś o niej: “O kurcze, to chyba najlepsza manga jaką czytałem, a czytałem je wszystkie”. Opowiada o Koyukim - chłopaku, który podobnie jak bohaterowie “Solanina” wiódł raczej nudne i bezcelowe życie. Dopóki nie spotkał Ryusuke, który wciągnął go w świat muzyki. Dzięki niej zacząłem grać na gitarze (a ja już miałem gitarę wcześniej - Dmb), a Dembol i jego kolega prowadzili kiedyś taką fajną stronę, która miała dziennie tyle odsłon co ta tygodniowo. W USA dostępne jest 12 tomów mangi, ale Tokyopop zaprzestał wydawania i nie wiadomo, kto i czy będzie kontynuował jej publikacje. Zawsze można spróbować z wersją włoską, francuską lub niemiecką albo anime, które jest równie dobre i wyszło w USA, Włoszech, Francji, Niemczech i pewnie kilku innych krajach.

Dzisiejsze polecanki wymyślił

Draug

głupoty podopisywali i przez to że musieli to zrobić nie zdążyli z newsem w czwartek

Dembol i Mecenas

obrazki znalazł

Dembol

Jeśli coś okaże się nieprawdą to nie piszcie ani do Dembola ani do Mecenasa (chociaż w sumie do niego możecie) bo naprawdę za wszytko powyższe odpowiedzialny jest

Draug



Okładka “Odległej dzielnicy”

26 11 2009

Wydawnictwo Hanami opublikowało okładkę “Odległej dzielnicy” (”Harukana Machi e”) Jiro Taniguchiego. Komiks zostanie wydany przez wydawcę w marcu 2010. Poniżej wspomniana okładka i krótki opis serii zaczerpnięty ze strony wydawcy.

Nakahara Hiroshi jest businessmanem mieszkającym z żoną i dziećmi w Tokio. W drodze do domu wsiada do niewłaściwego pociągu, który zamiast do stolicy zmierza do Kurayoshi – rodzinnego miasta głównego bohatera. Powoli odżywają wspomnienia z dawnych lat… Wykorzystując wolny czas, jaki miałby bezczynnie spędzić na dworcu, Nakahara udaje się na grób matki. Podczas modlitwy niespodziewanie przenosi się w czasie, by jako czternastolatek znów przeżyć tamte chwile, tym razem jednak z wiedzą dorosłego i pamięcią o tamtym okresie.

Odległa dzielnica została nagrodzona za najlepszy scenariusz najbardziej prestiżową nagrodą w branży komiksowej - Alph`Art podczas festiwalu w Angoulême w 2003 roku.

Dembol (za Hanami)



Plansze z “Beautiful People”

3 11 2009

Hanami opublikowało plansze z “Beautiful People” Mitsukazu Mihary. Manga podobnie jak “Dwie poduszki” zostanie wydana 9 listopada. Tomik ma 160 stron w miękkiej oprawie i będzie można go kupić za 25 złotych.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Opis (za stroną wydawcy):

Beautiful People to zbiór sześciu krótkich opowiadań o przytłaczającej codzienności, potrzebie akceptacji i samotności, zaprezentowanych w chłodnej, przejrzystej, czarno-białej stylistyce. Mitsukazu Mihara wykorzystuje popularne motywy i ikony kultury gotyckiej, takie jak: koniec świata, Frankenstein czy wampiry, by przy ich pomocy przedstawić współczesne psychologiczne historie z pogranicza rzeczywistości i fantastyki.

Mitsukazu Mihara urodziła się w 1970 roku. W 1994 roku zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie dla debiutantów organizowanym przez czasopismo Feel Young. Prace Mistukazu wyróżniają się mocnym kontrastem a także nawiązaniami do stylistyki gotyckiej i literatury japońskiej. Poza regularnymi publikacjami w magazynach komiksowych, Mihara współpracowała również z czasopismem Gothic & Lolita Bible, na potrzeby którego przygotowywała arty (jej rysunki zdobiły okładki) oraz krótkie, zamknięte formy komiksowe. Dotychczas z pracami Mihary mogli zapoznać się czytelnicy w Stanach Zjednoczonych, Korei i Niemczech.

Dembol (za Hanami)